Serwis Mieszkaniowy

Filmy

Tematem wielu filmów z lat 60. i 70. jest budownictwo. W niejednej starej polskiej komedii akcja filmu dzieje się na placu budowy lub na nowo wybudowanym osiedlu. Wielu reżyserów chciało w ten sposób pokazać problem, z jakim w tamtych latach borykała się polska architektura wielkomiejska. Ogromne osiedla, na których znajdowało się kilkanaście bloków z ogromnej płyty stały się tematem przewodnim wśród polskiego społeczeństwa. Z jednej strony osiedla te były dość pojemne, ale z drugiej strony wiązało się to ze wzrostem przestępczości oraz biedy. Później zauważono kolejny problem, a mianowicie brak estetyki. Pod nieruchomości oraz fundamenty szły ogromne powierzchnie kwadratowe ziemi. Bloki te również charakteryzowały bardzo małe mieszkania. Ich wielkość była związana ze zbyt ściśniętą strukturą całego bloku, przez co można było bez problemu podsłuchiwać sąsiadów lub być świadkiem domowej awantury. Całe osiedla z wielkiej płyty wyglądały jak getta lub przynajmniej miejsca przymusowej pracy. Podobny problem estetyki jak i kiczowatości wiąże się z pierwszymi domkami jednorodzinnymi, które za czasów socjalistycznych masowo powstawały na obrzeżach miast, a ich wygląd przypomina sześcienne, betonowe klocki. Z tego typu budynkami możemy nadal się spotkać, a jedyną różnicą może być to, że zostały one wyremontowane.